Aktualności

Metamorfoza tarasu Karoliny, influencerki i autorki bloga O - Caroline

Wymarzony taras z produktami Polbruk.

Wreszcie jest! Długo wyczekiwana (nie wiem, czy przez Was ale z pewnością przeze mnie :D) metamorfoza tarasu!

Pamiętacie pierwszą część wpisu? [KLIK!] Pisałam tam o projekcie 3d, który był przygotowany specjalnie na nasze potrzeby. Ostatecznie jednak został nieco zmodyfikowany, bo razem z mężem doszliśmy do wniosku, że zależy nam na nieco większej ilości trawnika. W końcu projekt jest dla nas, a nie odwrotnie :)
W poprzednim wpisie przedstawiałam Wam płyty, które wybraliśmy na nasz taras. Dziś zaprezentuję Wam, jak to finalnie wyszło – efekt przeszedł moje oczekiwania!

 



Robi wrażenie prawda? Płyta Polbruk Lira okazała się strzałem w dziesiątkę! Wygląda tak naturalnie, jak stara deska, a jednocześnie posiada wszystkie zalety betonu. Jakie? No cóż, przede wszystkim super łatwa pielęgnacja. Tak właściwie to taki taras nie wymaga w ogóle żadnych specjalnych zabiegów i to jest jego największy atut – czy to nie piękne ? ;) Jedyne co musimy robić, to usuwać na bieżąco zalegające liście, czy inne zabrudzenia.

Po roku płyty można zaimpregnować, co dodatkowo ochroni nawierzchnię przez zanieczyszczeniami. Nie jest to konieczne, ale jeszcze bardziej ułatwia dbanie o taras.

Co poza płytami tarasowymi? Projektantka postanowiła przygotować dla nas ciekawe rozwiązanie wokół tarasu, które jeszcze lepiej odgradza go od świata – to donica wykonana z palisad Zen. W przyszłości posadzona w niej roślinność stworzy zieloną ścianę. Nareszcie mamy swój własny zakątek, w którym kawa smakuje wyjątkowo.

Oczywiście zanim taras powstał miałam kilka obaw. Wiecie co najbardziej budziło we mnie mieszane uczucia? Bałam się, że płyta będzie zimna i nieprzyjemna przy kontakcie z bosymi stopami. Tu kolejne zaskoczenie: moim zdaniem jest cieplejsza niż zwykły beton – magia :) Struktura imituje drewno zarówno wizualnie, jak i w kontakcie ze skórą. A wygoda i łatwość używania jej na co dzień jest nieporównywana.

Bałam się też, że prace będą ciągnęły się całymi dniami, czy tygodniami. Wiecie, ile czasu to trwało? Jeden dzień :) Właściwie nawet mniej, bo taras był gotowy kiedy wróciłam do domu po pracy – to dopiero były emocje! Nieomal nie poznałam własnego podwórka :D Jak Wam się podoba? Ja jestem zachwycona!

 



Sprawna praca to zasługa dobrej ekipy, trzeba przyznać, że panowie poradzili sobie migiem! Bezproblemowo przywieźli i wykonali taras, więc jeśli jesteście z okolic Słupska, to polecam skontaktować się z nimi. Na końcu wpisu znajdziecie namiary na firmę.

Jeśli chcecie zobaczyć inspiracje i poznać produkty Polbruk, pobierzcie darmowy katalog, lub zamówcie go w wersji drukowanej.

A jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat wyboru produktów, piszcie bezpośrednio na fanpage: https://www.facebook.com/Polbruk/


Kontakty do firm, które zajęły się naszym trasem:

Dostawca:
Centrum nawierzchni drogowych: http://kostkabrukowa.slupsk.pl/pl

Wykonawca:
Usługi brukarskie Dariusz Kopka: http://www.polbruk.slupsk.pl/